Kolczyk na łańcuszku Evil Eye — Srebro próby 925 z mistycznym topazem
SKU: 3823
Stworzony dla uszu z dwoma przekłuciami, które wciąż czekają na idealne połączenie. Ten kolczyk na łańcuszku z motywem „złego oka” łączy w sobie 6mm kamień mystic topaz w jednym otworze oraz 5mm ręcznie malowaną szklaną gałkę oczną w drugim. Całość spina podwójny łańcuszek z litego srebra próby .925. Waga całkowita to zaledwie 3g. Punkowa estetyka, która nie obciąża Twojego ucha.
Dla kogo?
Jeśli masz wiele przekłuć w uchu — Podwójny łańcuszek łączy dwa punkty, zamiast pozostawiać je jako oddzielne, niezależne elementy. Łańcuszek tworzy jedną wizualną linię od mystic topaz do szklanej gałki ocznej, zamieniając dwa standardowe kolczyki w spójną, wyrazistą kompozycję.
Jeśli bliższy jest Ci styl punk lub alternatywny — Szklana gałka oczna jest na tyle realistyczna, że przyciąga wzrok. W połączeniu z tęczowym blaskiem kamienia mystic topaz, całość wygląda intrygująco i nieco niepokojąco – dokładnie tak, jak powinno. To wybór dla osób, których biżuteria ma prowokować do rozmowy, a nie wtapiać się w tłum.
Jeśli symbol „złego oka” ma dla Ciebie znaczenie — Nazar (złe oko) od wieków jest symbolem ochrony w kulturach śródziemnomorskich, bliskowschodnich i południowoazjatyckich. Ta wersja stawia symbol na pierwszym planie – nie ukryty w subtelnej zawieszce, lecz wyraźnie wyeksponowany na uchu, gdzie przyciąga uwagę i pełni swoją rolę.
Komfort noszenia
Przy wadze 3g niemal nie czujesz go na uchu. Oba elementy przylegają płasko – brak niewygodnych wypustek, które mogłyby przeszkadzać np. podczas rozmowy telefonicznej. Podwójny łańcuszek ma optymalną długość, dzięki czemu układa się naturalnie, nie plącząc się i nie hacząc.
Kamień mystic topaz to prawdziwy magnes na spojrzenia. Przy średnicy 6mm kamień zmienia barwę w zależności od kąta patrzenia – od zieleni, przez błękit i purpurę, aż po ciepłe złote refleksy. To nie jest jednostajny kolor. Poniżej umieszczona szklana gałka oczna o średnicy 5mm przykuwa uwagę detalami tęczówki i źrenicy, które zachęcają do przyjrzenia się z bliska.
Ogniwa łańcuszka są drobne – wystarczająco delikatne, by wyglądały szlachetnie, ale na tyle wytrzymałe, by codzienne ruchy głowy nie stanowiły dla nich zagrożenia. Srebro próby .925 zachowuje swój blask, ponieważ naturalne tarcie przy noszeniu działa jak delikatna polerka.
Kolczyk sprzedawany jest jako pojedyncza sztuka. Jeśli chcesz nosić go w obu uszach, zamów dwie sztuki. W asymetrycznej stylizacji świetnie komponuje się z prostym kolczykiem typu sztyft.
Szczegóły, które mają znaczenie
Najczęstsze pytania
P: Czy to jeden kolczyk, czy para?
Jeden kolczyk. Cena dotyczy pojedynczego zestawu na łańcuszku – jeden sztyft z mystic topaz, jeden ze szklaną gałką oczną oraz łączący je podwójny łańcuszek. Jeśli chcesz nosić kolczyk w obu uszach, zamów dwie sztuki.
P: Jakie jest znaczenie „złego oka”?
Złe oko (nazar) to symbol ochrony z korzeniami w tradycjach śródziemnomorskich, bliskowschodnich i azjatyckich. Wierzy się, że odpycha negatywną energię. Ten model wykorzystuje tradycyjny wzór niebieskiego oka wykonany z ręcznie malowanego szkła.
P: Czy łańcuszek będzie zahaczać o włosy lub ubranie?
Ogniwa są drobne i gładkie, więc rzadko dochodzi do zahaczeń. Długie włosy mogą o nie ocierać, ale łańcuszek przylega blisko ucha i nie odstaje. Ryzyko zahaczenia jest nie większe niż w przypadku standardowych kolczyków wiszących.
P: Jaki rozstaw przekłuć jest wymagany?
Podwójny łańcuszek najlepiej układa się przy przekłuciach oddalonych o około 10-15mm – standardowy rozstaw dla pierwszego i drugiego płatka ucha. Jeśli przekłucia są zbyt daleko, łańcuszek będzie napięty. Jeśli za blisko – będzie zbyt mocno zwisał.
Specyfikacja
Może Ci się spodobać również
Klasyczne kolczyki sztyfty z motywem złego oka bez łańcuszka – bardziej minimalistyczna i uniwersalna propozycja.
Dla miłośników innej kolorystyki – kolczyki sztyfty z czerwonym okiem, to samo srebro, zupełnie inny, wyrazisty klimat.
Kolczyki koła z symbolem złego oka – jedna dziurka, klasyczna forma obręczy z detalem oka jako głównym punktem.








