Najważniejsze informacje
Mężczyźni nie przejęli noszenia naszyjników od kobiet. Neandertalczycy nawlekali szpony orłów na naszyjniki już 130 000 lat temu — na 80 000 lat przed pojawieniem się współczesnych ludzi w Europie. Od wojowniczych torkwisów i amuletów chroniących przed zarazą, po łańcuchy ze srebra próby 925 — historia męskich naszyjników jest bardziej niezwykła, niż sugerują to podręczniki.
Neandertalczyk na terenach dzisiejszej Chorwacji zebrał osiem szponów od trzech lub czterech różnych bielików — potężnych ptaków, które niełatwo było schwytać. Wyciął w każdym pazurze nacięcia, wypolerował powierzchnie i nawlekł je na sznurek, tworząc ozdobę noszoną na szyi. Działo się to około 130 000 lat temu. Historia męskich naszyjników nie zaczyna się tam, gdzie wskazuje większość artykułów.
Zaczyna się, zanim jeszcze istniał nasz gatunek.
Zanim biżuteria stała się ludzka
Naszyjnik ze szponów orła z Krapiny przeleżał w chorwackim muzeum ponad wiek, zanim ktokolwiek dostrzegł, czym jest. Odkopane na początku XX wieku osiem pazurów było przechowywanych w zapomnieniu aż do 2013 roku, kiedy badaczka Davorka Radovčić zauważyła ślady nacięć pod mikroskopem. Cztery pazury posiadały wygładzone krawędzie cięć, osiem wykazywało ślady polerowania, a trzy posiadały nacięcia w niemal identycznych miejscach — co stanowi dowód, że były nawleczone na sznurek.

Odkrycia opublikowane w PLOS One w 2015 roku cofnęły początki biżuterii o około 80 000 lat. A twórcami nie byli Homo sapiens. Byli to neandertalczycy.
Jeszcze starsze znaleziska: 33 paciorki z muszli z jaskini Bizmoune w zachodnim Maroku, odnalezione w latach 2014–2018. Każdy koralik o szerokości pół cala, z wywierconymi w środku otworami, barwiony czerwoną ochrą. Wiek: od 142 000 do 150 000 lat. Najstarsza biżuteria, jaką kiedykolwiek znaleziono na Ziemi.
Przełom z 2023 roku w jaskini Denisowa na Syberii poszedł jeszcze dalej. Zespół z Instytutu Maxa Plancka wyodrębnił starożytne ludzkie DNA z wisiorka wykonanego z zęba jelenia — bez jego uszkadzania. Poprzez powolne podgrzewanie artefaktu w roztworze chemicznym, udało się pozyskać wystarczającą ilość materiału genetycznego, aby zidentyfikować właściciela. To pierwszy przypadek, gdy udało się zidentyfikować konkretną prehistoryczną osobę dzięki jej biżuterii.
Najbogatszy męski pochówek z tego okresu? Człowiek z Warny, odkryty w Bułgarii w 1972 roku przez operatora koparki podczas wykopów pod linię kablową. W grobie nr 43 spoczywał mężczyzna w średnim wieku, otoczony 990 złotymi przedmiotami — naszyjnikami, koralikami, pierścieniami — o łącznej wadze 6 kilogramów. To więcej przetworzonego złota, niż znaleziono w pozostałych częściach świata z tego okresu. Łącznie.
Naszyjniki, dla których warto było zabijać
W 361 r. p.n.e. rzymski żołnierz Titus Manlius wyzwał na pojedynek galijskiego wodza. Wygrał. Następnie zerwał zakrwawiony torkwis z szyi martwego przeciwnika i założył go na własną szyję. Ten czyn zapewnił mu przydomek „Torquatus” — dosłownie „ten z torkwisem”. Od tamtej pory złote torkwisy stały się standardowym rzymskim odznaczeniem wojskowym. Dowódcy podczas publicznych ceremonii wywoływali żołnierzy przed szereg i osobiście przypinali im torkwisy do zbroi.

Egipcjanie mieli własną wersję — w kształcie muchy. Order Złotej Muchy był odznaczeniem wojskowym przyznawanym za wytrwałość w walce. Logika była prosta: muchy zawsze wracają, nieważne ile razy je przeganiano. Królowa Ahhotep I otrzymała od swoich synów naszyjnik z trzema złotymi muchami za swoją rolę w wojnie przeciwko Hyksosom. Pojedynczym żołnierzom przyznawano nawet do sześciu takich ozdób.
Egipt posiadał również kołnierz typu shebyu — naszyjnik ze złotych paciorków w kształcie dysków, który można było otrzymać tylko od samego faraona podczas publicznej ceremonii. Wprowadzony około 1400 r. p.n.e. za czasów Totmesa IV, był starożytnym egipskim odpowiednikiem Medalu Honoru.
Najbardziej niepokojące wojownicze naszyjniki należały do ludu Konyak Naga z północno-wschodnich Indii. Wojownik otrzymywał jeden mosiężny wisiorek w kształcie głowy za każdego ściętego wroga. Usta na każdym wisiorku były zszyte — nie dla dekoracji, lecz z powodów duchowych. Naga wierzyli, że zaszycie ust więzi ducha pokonanego wojownika wewnątrz amuletu. Tylko mężczyźni, którzy zdobyli głowy wrogów, mogli tatuować swoje twarze.
Na drugim końcu świata, lud Ifugao z Filipin rezerwował naszyjniki z kłów dzika wyłącznie dla skutecznych łowców głów. Wierzono, że kły przekazują właścicielowi „siłę, szybkość, wytrzymałość i dzikość” dzika. Na Borneo wojownicy Dayak oddawali szczęki swoich ofiar kobietom jako wisiorki z czaszek i kości — co było ostatecznym upokorzeniem, opartym na wierze, że zabity będzie służył swojemu pogromcy w zaświatach.
Tradycja noszenia zasłużonych naszyjników nie skończyła się w starożytności. Podczas wojny secesyjnej żołnierze improwizowali nieśmiertelniki z monet, papieru i tkanin z naniesionymi znakami — z obawy przed śmiercią w bezimiennym grobie. W 1906 roku armia amerykańska oficjalnie wprowadziła aluminiowe blaszki. Drugi identyfikator na krótszym łańcuszku pojawił się podczas I wojny światowej: jeden zostaje przy ciele, drugi służy służbom pogrzebowym. Linia łącząca męskie naszyjniki z tożsamością wojownika ciągnie się prosto od rzymskich torkwisów po nieśmiertelniki noszone przez żołnierzy dzisiaj.
Kiedy naszyjnik był twoją apteką
Przez większą część historii naszyjniki nie służyły tylko do dekoracji. Miały utrzymać cię przy życiu.

Rzymscy chłopcy otrzymywali bullę — wydrążony metalowy medalion — dziewięć dni po narodzinach. Wewnątrz znajdował się falliczny amulet, będący w kulturze rzymskiej standardowym symbolem powodzenia. Chłopcy nosili bullę na sznurku wokół szyi codziennie aż do festiwalu Liberalia, zazwyczaj między 14. a 16. rokiem życia. Podczas ceremonii chłopiec zdejmował swoją bullę, składał ją w ofierze bóstwom domowym i zakładał togę virilis — strój dorosłego obywatela. Złote bullę nosili zamożni, skórzane — wszyscy pozostali.
W starożytnej Mezopotamii mężczyźni nosili pieczęcie cylindryczne przewiercone przez środek i nawleczone na naszyjniki. Pełniły one trzy funkcje jednocześnie: biżuterii, magicznego amuletu i oficjalnego podpisu. Gdy trzeba było podpisać dokument, zdejmowało się pieczęć z szyi i rolowało po wilgotnej glinie. Wykonywano je z hematytu, obsydianu, lapis lazuli lub karneolu — niektóre okute złotem. Nosili je wszyscy, od niewolników po królów.
W czasach europejskich epidemii dżumy, pomandery stały się niezbędną biżuterią szyi. Te puste w środku metalowe kule — ze złota, srebra lub mosiądzu — otwierały się na zawiasie i zawierały substancje aromatyczne: ambrę, piżmo, goździki, kamforę. Panowała powszechna teoria, że choroby przenoszą się przez nieprzyjemne zapachy, więc pomander był w zasadzie XIII-wiecznym respiratorem. Niektóre z nich były odlewane w kształcie czaszek — to wczesny przykład biżuterii memento mori, którą później przejęła tradycja gotycka.
Pliniusz Starszy pisał, że chłopki w północnych Włoszech nosiły naszyjniki z bursztynu, aby leczyć bóle gardła. Jednak bursztynowe amulety trafiały także do rzymskich żołnierzy idących na wojnę — jako ochrona przed chorobami i nieszczęściem. Podczas Czarnej Śmierci koraliki bursztynu noszono jako ochronę przed dżumą, a dym z palonego bursztynu miał oczyszczać powietrze. Jeszcze podczas II wojny światowej niemieckie matki zakładały bursztynowe naszyjniki ząbkującym dzieciom.
Ciekawostka historyczna: Król Anglii Karol I Stuart rozdawał złote monety na wstążkach, które miały być noszone wokół szyi po królewskich ceremoniach „dotyku” w przypadku skrofulozy. Lekarz John Browne dokumentował pacjentów, których objawy powracały w momencie zdjęcia złotego tokenu. Jeden mężczyzna z okolic Oxfordu miał opuchliznę, która „nagle ustąpiła”, gdy ponownie założył monetę.
Prawa, które ich zakazywały
Najstarszy znany europejski kodeks prawny — spisany przez Zaleukosa z Lokroi w VII wieku p.n.e. — zawierał konkretny zakaz: „Żaden mężczyzna nie może nosić złotego pierścienia”. Ten sam kodeks zakazywał noszenia złota wolnym kobietom, chyba że była ona „jawną i publiczną prostytutką”. Pierwsze pisane prawo dotyczące biżuterii w historii Zachodu miało na celu kontrolowanie tego, kto może obnosić się z bogactwem.
Spartanie poszli jeszcze dalej. Nie mogli posiadać złota ani srebra — ich walutą było żelazo. Ateńczycy uważali mężczyzn noszących kolczyki lub naszyjniki za „zniewieściałych” i nazywali biżuterię u mężczyzn „niebezpieczną obcą innowacją”. Historia męskich kolczyków napotkała na ten sam opór. W 215 r. p.n.e., po klęsce pod Kannami, Rzym uchwalił Lex Oppia ograniczające posiadanie złota do pół uncji. Potrzeba było protestu publicznego w 195 r. p.n.e., aby uchylić to prawo.
Średniowieczna Florencja była bardziej bezpardonowa. Urzędnicy państwowi stawali w tawernach, na targach i przy wejściach do Duomo. Ich zadanie: fizyczne wyłapywanie osób noszących zakazaną biżuterię. Współczesne kroniki opisują urzędników, którzy „uszczypnęli i zerwali zabronioną biżuterię oraz akcesoria z szyi i ramion ludzi”. Florencja wprowadzała nowe przepisy dotyczące ubioru 14 razy między 1550 a 1650 rokiem.
Ironia? Angielska dynastia Tudorów rezerwowała ciężkie złote łańcuchy wyłącznie dla mężczyzn. Henryk VIII posiadał łańcuch ważący ponad 98 uncji — około 2,8 kilograma złota wokół szyi. Posiadał również ponad 700 pierścieni. Jeśli chodzi o biżuterię jako manifestację władzy, Tudorowie nie byli subtelni.
Wielki powrót o wartości 10,75 miliarda dolarów
Naszyjniki z muszelek Puka weszły do amerykańskiej mody męskiej poprzez kulturę surferską na początku lat 60. Surferzy podróżujący na Hawaje przywozili muszle ślimaków jako pamiątki. Gdy David Cassidy założył taki naszyjnik w telewizji na początku lat 70., w mgnieniu oka stał się on modny w całym kraju. Hipisi zaadaptowali muszle, ponieważ łamały każdą zasadę konformizmu lat 50. — a mężczyźni nie uważali ich za kobiece.

Punk odwrócił tę narrację. Sid Vicious nosił kłódkę na łańcuchu rowerowym wokół szyi. Agrafki stały się naszyjnikami — tanie, dostępne, celowo brzydkie. Ten styl wywodził się częściowo od Richarda Hella z Nowego Jorku, a częściowo z butiku SEX Vivienne Westwood w Londynie, gdzie pracowali zarówno Glen Matlock, jak i Sid Vicious, zanim dołączyli do Sex Pistols.
Hip-hop na swój sposób nawiązał do tradycji wojowniczych naszyjników. Kurtis Blow miał na sobie złote łańcuchy na okładce swojego debiutanckiego albumu pod koniec lat 70. Warstwową biżuterię Slick Ricka porównywano do Asantehene — władcy Imperium Aszanti w Ghanie. Ostatnim łańcuchem Notorious B.I.G. był „Jesus piece” zaprojektowany przez Tito the Jeweler. Ciężkie, wyraziste łańcuchy — niezależnie od tego, czy są ze złota, srebrnych ogniw w kształcie smoka czy platyny — niosą ten sam komunikat o statusie, który rozumieli celtyccy wodzowie 2500 lat temu.
Obecny trend skłania się ku srebru i łączeniu metali. Harry Styles uczynił jednorzędowe naszyjniki z pereł swoim znakiem rozpoznawczym, normalizując perły jako męską biżuterię na czerwonych dywanach. A$AP Rocky udowodnił, że perły pasują do streetwearu. A kiedy w 2023 roku członek BTS, V, został ogłoszony globalnym ambasadorem Cartier, jego kampania z naszyjnikiem Panthère de Cartier spowodowała zawieszenie strony internetowej i natychmiastową wyprzedaż produktu.
Z liczbami trudno dyskutować. Amerykański rynek męskiej biżuterii osiągnął 5,45 miliarda dolarów w 2024 roku i przewiduje się, że do 2032 roku wzrośnie do 10,75 miliarda dolarów — rosnąc w tempie 8,4% rocznie, co jest wynikiem dwukrotnie wyższym niż dla całego rynku jubilerskiego. 73% mężczyzn z pokolenia milenialsów i Z posiada co najmniej trzy elementy biżuterii, co stanowi wzrost z 45% w 2020 roku. Naszyjniki z wisiorkami są najszybciej rozwijającą się kategorią. Jeśli rozglądasz się za srebrnymi łańcuchami i wisiorkami, nie jesteś pierwszy — ale na pewno nie jest też za późno.
Często zadawane pytania
Kiedy mężczyźni po raz pierwszy założyli naszyjniki?
Najwcześniejsza biżuteria przypominająca naszyjniki datowana jest na 130 000–150 000 lat wstecz — to szpony orła z Chorwacji i paciorki z muszli z Maroka. Oba odkrycia wyprzedzają pojawienie się współczesnych ludzi w Europie o dziesiątki tysięcy lat. Mężczyźni noszący naszyjniki to nie współczesny trend. To jedno z najstarszych udokumentowanych zachowań ludzkich.
Czy mężczyźni byli kiedykolwiek prawnie objęci zakazem noszenia biżuterii?
Wielokrotnie. Kodeks Zaleukosa z VII wieku p.n.e. zakazywał mężczyznom noszenia złotych pierścieni. Spartanie w ogóle nie mogli posiadać złota ani srebra. W średniowiecznej Florencji urzędnicy publicznie konfiskowali zabronioną biżuterię. Te prawa dotyczyły kontrolowania hierarchii społecznej, a nie mody.
Dlaczego starożytni wojownicy nosili naszyjniki?
Wojskowe naszyjniki służyły jako nagrody za męstwo — starożytny odpowiednik dzisiejszych medali. Rzymscy dowódcy przypinali złote torkwisy do zbroi żołnierzy podczas publicznych ceremonii. Egipscy faraonowie osobiście przyznawali kołnierze shebyu i wisiorki w kształcie złotej muchy. Wśród ludu Konyak Naga każdy mosiężny wisiorek w kształcie głowy oznaczał potwierdzone zabójstwo. Tradycja ta przetrwała do dzisiejszych nieśmiertelników, obowiązkowych w armii USA od 1913 roku.
Jak szybko rośnie rynek męskich naszyjników?
Amerykański rynek w 2024 roku wyceniono na 5,45 miliarda dolarów, a do 2032 roku ma osiągnąć 10,75 miliarda — przy średniej rocznej stopie wzrostu 8,4 %, dwukrotnie wyższej niż cała branża jubilerska. Naszyjniki z zawieszkami to najszybciej rosnący segment, z dynamiką 15–20 % rok do roku. Aby zapoznać się ze stylami łańcuchów, zobacz nasz przewodnik po typach męskich naszyjników łańcuchowych. Po ciężkie egzemplarze typu statement 200-gramowy naszyjnik z lwem i czaszką kontynuuje tę wojowniczą tradycję ciężkich łańcuchów w masywnym srebrze próby 925.
150 000 lat męskich naszyjników. Pomysł, że są „dla kobiet", to krótkie mrugnięcie — parę stuleci wiktoriańskiej obyczajności wobec 150 tysiącleci dowodów. Niezależnie od tego, czy ciągnie cię do srebrnego łańcucha bizantyjskiego, 125-gramowego łańcucha z czaszek czy srebrnego krzyża wisiorka, łączysz się z czymś starszym niż rolnictwo, starszym niż pismo, starszym niż nasz własny gatunek.
